piątek, 28 grudnia 2012

LIPSHIT OGLĄDA: Skyfall. Okiem ortodoksa.


Wynosić  ponad wszystko styl,
to lekceważyć treść 
lub wprowadzać postawę
neutralną wobec treści.
(Susan  Sontag "Notatki o kampie")

Jestem nie tylko Bond fetyszystą. Jestem również Bond ortodoksem. Moje notatki o Skyfall powinny nosić tytuł notatki o kampie. Ilość campu w Bondzie jest wprost proporcjonalna do zawartości Bonda w Bondzie. Z tego względu, domyślacie się z pewnością, że Skyfall było dla mnie dość traumatycznym doświadczeniem, drogą przez mękę, torturą.

niedziela, 23 grudnia 2012

Klątwa Biseksa


- Och nie, nie... Jestem biseksualna.
- Ale na pewno?
- Tak.
- Jesteś pewna?
- Tak.
- Ale jak to, Frank? Skąd możesz wiedzieć...

I zawsze, za każdym pieprzonym razem, obserwujesz jak wyraz twarzy współrozmówcy zmienia się.

piątek, 21 grudnia 2012

LIPSHIT OGLĄDA: Kieł. Oraz pławi się w celuloidowym fetyszu


Jestem uzależniona. Chodzę do kina co najmniej dwa razy w tygodniu. Potrafię zaliczyć dwa, trzy seanse pod rząd. Gdy nie chodzę, mój kochanek ma wielki projektor, ładną zastawę do drinków z rżniętego szkła i wygodną, skórzaną kanapę. Myślę, że właśnie dlatego udaje mu się wytrwać na straconej pozycji Kochanka Który Wytrwał, głównie ze względu na „sprzęt”, okulary w ebonitowej oprawce i celuloidowy fetysz. Gdy nie zabawiam się wielkim projektorem ArcyDarka, jakoś sobie radzę w warunkach domowych, choć tylko w sytuacjach ekstremalnych, gdy rzuca mną w syndromie odstawienia.

czwartek, 20 grudnia 2012

LIPSHIT OGLĄDA: Alpy


Podczas seansu jako pierwsze padły pytania o perwersję. Językową oczywiście. Moje uszy, nie przyzwyczajone do greckiego (choć, na boga, w zamierzchłych czasach studiowałam filologię klasyczną) kuliły się i strzygły, podczas gdy oczy trochę nie dowierzały angielskim napisom. Podejrzewam, że film został źle przetłumaczony, ale przyznaję szczerze, ja zawsze uważam, że coś jest źle przetłumaczone, ZAWSZE.