wtorek, 31 lipca 2012

Kasia Pepper i Zmyślne Dziewczęta (fragment)

KASIA PEPPER I ZMYŚLNE DZIEWCZĘTA
(fragment) 
  
  Panna Pe spędziła na klęczkach już dobre półgodziny. Podwinięte mankiety sukienki zaczynały boleśnie ranić skórę. Paznokcie rozdwajały się od sadzy i smoły. Gdy zanurzała szmatkę w wiadrze z szarymi mydlinami, woda na chwilę przynosiła ulgę.  Ale co to za ulga gdy temperatura ciała wciąż rośnie, a wilgoć zbiera się w jednym miejscu, czyniąc usta suche, oczy podrażnione, a skórę nadwrażliwą na najlżejsze dotknięcie. Zresztą Pannie Pe nie wolno było się dotykać. Nie wolno było przetrzeć spoconej skóry, nie wolno było otrzeć z czoła mokrych kosmyków. Byle muśnięcie pozostawiało tłusty, czarny ślad. A to byłby wspaniały pretekst by ją ukarać. By nazwać ją niegrzeczna pannicą, niezdarną służącą, nieposłuszną dziewczynką, która zasługuje tylko na jedno. Na wszystko, tylko nie to, czego Panna Pe naprawdę pragnęła. To mogło się stać, wystarczyło tylko uparcie popełniać błędy, zmuszać go dyskretnymi szturchnięciami, maleńkimi psikusami by po raz kolejny zaczął mówić o dyscyplinie. Trzeba było się wciąż przesuwać, o parę cali za blisko w kierunku wilgotnego, o parę cali za daleko od wszystkich rozciągniętych w czasie ćwierćtonów i półcieni, z których się składał. Nauka dyscypliny była lekcją cierpliwości. Była wiedzą o drżącym momencie w fakturze wytrzymałości, w którym kara zmienia się w nagrodę, a przemoc przemienia się w czułość. Uleganie nie było stratą charakteru, a jego nabieraniem. To co Panna Pe czuła była dalekie od strachu. Jeśli tylko ją obserwował. A obserwował ją zawsze.

niedziela, 1 lipca 2012

Zrób sobie dobrze. Ebooka.

Okazuje się, że w praktyce jest to o wiele prostsze niż może się wydawać. Jedynym problematycznym momentem jest edycja tekstu do formatu, który pozwoli na wyświetlanie w epubie czy mobie > formatach, które obsługują eczytniki czy urządzenia kindle. Ten tekst ma zainspirować do działania. Możliwe, że będzie później edytowany / update’owany informacjami o wszelakich franciszkowych fuck upach (wciąż są możliwe), o czym dowiecie się na bieżąco z fejsa. Jeśli udało się France, która potrzebowała manuala by nauczyć się obsługiwać timeline’a, jeśli udało się Katarzynie, która po sieci porusza się po omacku, to uda się też wam.