sobota, 24 grudnia 2011

Happy x-rated x-mass

Prosto z bożnarodzeniowego TrailerPark, gdzie dziś od bladego świtu pijemy Bollingera i Cinzano Cherry, palimy bez filtra, słuchamy PULP , oglądamy "Rosemary's Baby"  i obżeramy się szynką konserwową luksusową, drogie dziubaski, wszystkiego najlepszego z okazji Świąt Bożego Przejedzenia. Fck DIET! It's x-rated x-mass ALL YOU CAN EAT!


Come on. Let's get pissed and watch porn

sobota, 17 grudnia 2011

True romance


I don’t want to live forever. I want to live twice. 
I don’t want to love forever. I want to love once.
True romance.

Leżałyśmy na dywanie słuchając pewnej dziwnej płyty o podróżach w czasie. Zapatrzone w sufit jakbyśmy obserwowały ogony nie istniejących komet, jakbyśmy liczyły wyimaginowane gwiazdy. W rzeczywistości wsłuchane w reakcje ciała, powoli wypełzające na wierzch, jak bąbelki powietrza z głębin czystej wody. Czy nie oddycham za głośno? Czy ona słyszy bicie mojego serca? Może zbyt często przełykam nagle zgęstniałą ślinę, zbyt mocno oblizuję suche wargi? Rozmawiamy o ryzyku. O tym, że będę musiała wszystko postawić na jedną kartę i wreszcie zrobić to. Zweryfikować marzenia. Przekonać się czy śnię o tym co właściwe. Już wkrótce. 

środa, 7 grudnia 2011

LIPSHIT OGLĄDA: Comfort Movies [3]


Ktoś ostatnio przypomniał mi, że najwyższe miejsca z listy Comfort Movies nigdy nie ukazały się na lipshit blogu. I rzeczywiście. Tekst utknął gdzieś między niepublikowaną „Kasią Pepper po dwóch stronach lustra” (tak, tytuł przemorfował wraz ze śmiercią lata) oraz „Wielkim Traktatem Filozoficznym o Goleniu Cipek”. W ramach przypomnienia, Comfort Movie to niekoniecznie dobry film, który poprawia humor, jak szklanka wiśniowej coli, top z bershki czy smażony makaron z panierowanym tofu po chińsku. Wiesz, że to straszne świństwo, ale tak skutecznie sprawia, że czujesz się lepiej.

sobota, 3 grudnia 2011

Mieć ciastko i zjeść ciastko


Opowiadam Ci o pracy nad Książką. O tym jak kobiety są uwikłane w fatum posiadania. [...] Czasem nie umiem UNIKNĄĆ bycia kobietą.

Zastanawiam się czy to, że pewnych mechanizmów nie umiem zrozumieć, wynika z braku umiejętności pojęcia, pewnego emocjonalno intelektualnego ograniczenia, czy wynika z tego, że dawno nie doświadczyłam jak owe mechanizmy działają, zapomniałam jaki mogą mieć wpływ.