niedziela, 27 lutego 2011

I don't want to be in love

- Nie chcę się zakochać, nie chcę się zakochać… - powtarzam twardo w myślach.  Blonde1 i Blonde2 siedzą naprzeciwko mnie, na kanapie w kulturalnej albo w enwuesiu albo w powiększeniu, doesn’t matter. All of them just come and crush in. Są parą. Bardzo perwersyjną, bliźniaczo podobną parą. Podobne do siebie jak siostry. Asymetrycznie wygolone i symetrycznie poprzekłuwane. Z neonowymi tulejami w rozciągniętych uszach, w koszulkach tokidoki, w bojówkach oplecionych czerwono czarnymi wstążkami. Opryskane uniseksową wodą, muśnięte tym samym bezbarwnym błyszczykiem. Blonde1 poznałam podczas awaryjnego postoju w corpo windzie. Zbyt bardzo zajęta wgapianiem się w jej sterczące cycki pod zbyt cienką jak na luty koszulką, zapomniałam o klaustrofobii i ataku paniki. Rozmawiałyśmy o czekoladzie i płycie Beady Eye. Przed portiernią wyciągnęła do mnie dłoń w dziurawej rękawiczce i powiedziała;
Chodź. Poznasz moją dziewczynę. –
Cóż, powinna była powiedzieć – Chodź, poznasz mnie jeszcze lepiej. Chodź, poznasz mnie w drugiej wersji. -  Żadnych apgrejdów czy modyfikacji. Blond Anielskie Xero.  

niedziela, 20 lutego 2011

Poza granicami bajek o miłości

 You're so fragile tonight
Been up hurting all night
It's not trivial like they think
Yes you're desperate and you're hurt

Śnię sen, który stanowi wyrwę w rzeczywistości. To sen w kolorze granatowym.

Przebudziłam się w granatowej, miękkiej ciemności. Naga, pod ciężką pościelą. Ciężkie zasłony tłumiły blask tego co na zewnątrz. Wiedziałam, że jestem daleko od żywych ulic, od miasta. Nie powodowało to we mnie lęku.