niedziela, 16 stycznia 2011

CANDY CANE [4]

CANDY CANE [4]

[peter pan girl]

Czasem rozmawiam z Tobą, kochana Doxxa. Wiem, że Twoja historia potoczyła się inaczej niż historia Annie Dog, mojej drugiej nastoletniej flamy. Wiem, że nigdy nie sprzeniewierzyłaś się temu o czym marzyłyśmy. Tak jak ja, masz odwagę by być tym czym chciałyśmy być. Lubisz być odmieńcem. Wierzę w Ciebie. Jesteś moją czarną jaskółką.

poniedziałek, 3 stycznia 2011

Lista Książek Zjedzonych 2010

Klasycznie. Post otwierający każdy kolejny rok na lipshit blogu.

1.    MARGOT  Michał Witkowski 
Co prawda połknęłam na jeden raz, przyznaję. Przyznaję też, że niestety, to strasznie gówniana książka. Niedopracowana, za krótka, zbyt szybko i bez pomyślenia wydana. Tylko okładka w pytkę.
Witkowski jest świetnym, bardzo sprawnym prozaikiem z jajami. Zamysł na tą książkę jest dobry, ale została wydana zbyt wcześnie. Jest niedopracowana, za krótka i niedopieszczona. Ot, zbiór trzech szkiców, które mogły być punktem wyjścia do czegoś poważniejszego, a tak mamy wygłup na dwieście stron. Lubię gdy Witkowski zwalnia, gdy wywala z siebie subtelność i czułość. Szkoda, że woli robić za błazna.