piątek, 20 sierpnia 2010

Czytając o Dziewczynie Smoku, mieszkając z Kasią Pe

" Tak naprawdę nie wiem kiedy zrozumiałam. Myślę, że prawdę o niej znałam od samego początku. (...) Dlatego kiedy zadałam jej fundamentalne pytanie, które musiała słyszeć tysiące razy, kiedy zostało wypowiedziane, nagle wszystko wydało się niepotrzebnie skomplikowane. Prawda była prosta.
– Kim jesteś? -  "

fragment opowiadania "Dziewczyna Smok" 

Praca nad Książką jest przygodą życia. Wszystkie motywy, wszystkie marzenia, każdy niedokończony tekst, znajdą swoje miejsce na jej kartach. Każda porzucona bohaterka zostaje wskrzeszona. Wszystkie zapomniane drogi zbiegną się.

Czytając moje starsze teksty widzę jak wszystko powoli dojrzewało do momentu gdy ruszy lawina. Myliłam się przez całe życie. To nie ma nic wspólnego z doskonałością.

Gdy przechodzę ulicą, zatrzymuję się przed luksusową wystawą. Podziwiam sukienkę z delikatnego, kobaltowego jedwabiu. Jest minimalistyczna, dekolt osłaniałby zarys miękkich piersi pełen pokusy. Sukienka kończy się nad kolanem, pozostawiając wiele miejsca na pończochy delikatniejsze od miłosnego, ciepłego oddechu. Myślę;
- Mojej bohaterce byłoby w niej ładnie. -
I mam ochotę ją kupić. Schować na dnie szafy. Na czas gdy przyjdzie mi i Kasi Pepper świętować powstanie z martwych. 

Nie wiadomo kiedy się zaczęło. Nie wiadomo, który nieświadomy gest uruchomił lawinę. Kasia Pepper nie robiła wcześniej tego, czego doświadczyła tej nocy. 


[...]

Kasia otwiera zaciśniętą dłoń. Na jej miękkim wgłębieniu spoczywa odrobina błyszczącego pyłu, ślad po pocałunku, którego nie było, ślad po umierającej gwieździe. Pierwsza kropla wrzącego deszczu, w którym będzie się dziś kąpać.

1 komentarz:

Labryska pisze...

Nie wątpię, że to Twoja przygoda życia :) Na pewno musi być ciekawie :)